Cześć Wszystkim!
jest to mój pierwszy wpis na tym blogu, więc na samym początku chciałbym Was prosić o wyrozumiałość, z czasem pewnie nabiorę wprawy, ale robię to po raz pierwszy, więc proszę Was bardzo przede wszystkim o wyrozumiałość. Jeśli komuś nasunie się jakaś myśl podczas czytania tego wpisu na moim blogu serdecznie zapraszam do kontaktu chociażby przez komentarz, będę starać się jak najbardziej systematycznie odpowiadać na Wasze wpisy i wprowadzać zmiany jeśli będziecie nasuwać mi jakieś sugestie tego dotyczące :P Ale to było tak w ramach wstępu a teraz chciałbym już przejść do myśli jaką chciałbym dzisiaj tutaj poruszyć, która nasuwa mi się nie tylko podczas licznych podróży pociągiem, ale także na wszelakich forach społecznościowych jest zamieszczony pewien obrazek z fotografią pociągu i takim oto wpisem, posłuchajcie:
„ŻYCIE JEST JAK JAZDA POCIĄGIEM
LUDZIE WSIADAJĄ I WYSIADAJĄ.
NIEKTÓRZY JADĄ Z TOBĄ
JEDNĄ STACJĘ
INNI ZOSTAJĄ NA DŁUŻEJ…
NIEWIELU Z NICH
DOJEDZIE Z TOBĄ DO KOŃCA
PODRÓŻY…”
Wiem, że podczas tego wpisu może powiać lekkim pesymizmem co do świata i dzisiejszych ludzi, ale dla mnie jest to temat, który zwłaszcza dzisiaj jest bardzo warto poruszać, mam przynajmniej nadzieję, że niektórzy z Was postarają się mnie zrozumieć i nie spotkam się z falą krytyki :P Otóż czytając ten cytat i patrząc na dzisiejszą sytuację jaką można w ogóle nie wychodząc z domu zauważyć w naszym środowisku czy otoczeniu większość z nas zapewne powiedziałaby: w jakim świecie ja żyję? dokąd dążę? co ja tutaj robię? Zapewne wielu nastolatków bardzo często dręczy się z takimi pytaniami, ale sądzę, że nie tylko ich dręczą takie pytania, niejeden dorosły przyznałby się do takich wniosków, myśli. W swoim życiu spotykamy bardzo wielu ludzi, którzy tak jak w zamieszczonej wyżej parafrazie zostają z nami jedną czy dwie stacje, ale mało kto dojedzie z nami do samego końca! Ludzie coraz częściej są fałszywi, myślą tylko o własnym czubku nosa, własnych sprawach, własnych interesach, a rzadko kiedy dzisiaj możemy spotkać człowieka, który okaże dobre serce, pomoc, nie zostawi w trudnej sytuacji. Jak wielu dzisiaj ludzi czuje się odrzuconych. Przykładem mogą być dzieci czy starsze osoby, które najczęściej lądują w domach dziecka czy domach starców, bo po prostu stają się nam niepotrzebne, są zbędnym balastem. Wiem, że już w tym miejscu pośród wielu młodych ludzi spotkałbym się z mega wielką krytyką, ale należy o tym mówić, nie można zamiatać tego pod dywan i udawać, że nic się nie dzieje. Bo dzieje się, ale bardzo wiele złego, które trzeba naprawiać i korygować! Kolejne pytania: dokąd zmierzamy? co chcemy przez to osiągnąć? co chcemy osiągnąć przez nienawiść do innych, przez nieustanne podkładanie sobie przysłowiowych kłód pod nogi? Nie wiem…, ale wiem na pewno, że całkowicie mi to przeszkadza, przeszkadza mi ta nienawiść do innych ludzi…
To tak w wielkim skrócie na dzisiaj tyle, to nie jest to o czym chcę do Was pisać, ale na początek chciałem poruszyć temat, który mnie bardzo często gdzieś w myślach męczy i o którym chciałbym pogadać z innymi, chciałbym spróbować to zrozumieć, ale niestety nie mogę ….

LUKAS

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *